Blog

Mój blog 36 Rodzina w czasach zarazy. Dzień 7

Złośliwi twierdzą, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu… Przeglądam właśnie takie stare, czarno-białe fotografie rodzinne i wiesz co … rzeczywiście …
fajne są te zdjęcia, kiedy widzimy siebie, jako dzieci. Duże wrażenie robią te dziecięce twarzyczki, w których widzimy dzisiejsze wiekowe już twarze. W Waszych rodzinach też jest taki gościu, o którym możemy powiedzieć od zawsze mały stary?… u mnie nie (he he). Urok starych zdjęć. Wzruszające wspomnienia osób, których wśród nas nie ma, a których brakuje…

Ten czas zarazy, to także okazja by pobyć ze sobą. Nie na zasadzie zamknęli nas w jednej celi, to już trudno… jakoś się wytrzyma. To okazja do rozmowy, bycia bliżej siebie (TAK), wspólnej zabawy, wspólnych planów i koniecznie wspólnych zdjęć.

Rodzina to powinno brzmieć dumnie. W tych trudnych czasach budujmy rodziny.

22 marca 2020

Moja pasja do fotografii pojawiła się już w szkole podstawowej. Pierwszą kamerą była Smiena. Potem był Zenit 11 i pierwsze zdjęcia, na które zarobiłem pieniądze. Przed laty trzeba było dużo wysiłku, aby robić zdjęcia, bo mała fotograficzna ciemnia znajdowała się w łazience, a zdjęcia można było robić w nocy, gdy inni spali. Dziś fotografia nie wymaga tyle wysiłku, chyba że trzeba wstać w lecie po 3 nad ranem, aby iść na wschód słońca :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.