The hard life of a red cat

Tak dobrze pamiętasz, że do zrobienia dobrej fotki potrzeba aparatu, odpowiedniego światła i ciekawego kadru. Tak ale nie pisałem jeszcze o czasoprzestrzeni. To termin który (podobno) w wojsku oznaczał kapanie dołu stąd aż do wieczora. Co ma do tego fotografia? Tak ma.  Gdy robisz zdjęcia komuś/czemuś co się rusza to musisz trafić w odpowiednią czaso-przestrzeń.  Z tym rudym kotem nie było ciężko. Był wczesny ranek, a ten kot był wyjątkowo zmęczony życiem i nie miał ochoty nawet choć trochę się poruszyć. Tak powstało zdjęcie: Ciężkie życie rudego kota

251 flowers

Aparat,  światło, wycinek krajobrazu przed oczami. Dokładnie tak powstało to zdjęcie. Na wiosnę w Polsce tereny nad rzekami skąpane są kwiatami tarniny. Miliony drobnych kwiatów tworzą prawdziwe dywany, kobierce. Niekiedy mnogość pięknego obrazu przed oczami nie pomaga. Jak wśród tylu kwiatów wybrać ciekawe ujęcie, które będzie zawierać 251 kwiatów. To proste: Aparat,  światło, wycinek krajobrazu przed oczami 😉 nie wiem czy pomogłem…

PS
Nie licz kwiatów 😉

Loneliness for two

Jak wszystkim wiadomo fotografia to bardzo łatwa sprawa. Oprócz aparatu potrzebne jest odpowiedni widok, wystarczające światło i pewien wycinek przestrzeni, którą widzą przed sobą nasze oczy. Możemy (przy pewnym wysiłku) zrobić samotne drzewo w gęstym lesie. Tylko po co – las to las (forest is a forest). Łatwiej i mam nadzieję, że piękniej zauważyć piękne samotne drzewa w oddali na łące. Wtedy potrzeba już tylko aparatu i odrobiny światła. Tak powstała  – Samotność dla dwojga. Zapraszam do oglądania innych moich zdjęć.

Lamps in the fog

To był jeden z najdziwniejszych wschodów słońca na jakie pojechałem. Wcześnie rano udaliśmy się do Borkowa – kilka kilometrów od Kielc.  Delikatnie mówiąc tego ranka niewiele było widać. Nie wiem właściwie dlaczego wyjąłem aparat, bo widok ściany mgły nie zachęca do robienia zdjęć.  Po jakimś czasie w oddali zaczęły majaczyć latarnie.  Jakieś kontury na których ciężko było ustawić ostrość obiektywu. Coś tam pstryknąłem, by nie było, że niepotrzebnie zarwana noc… Oczywiście jak to często bywa zdjęcia wylądowały gdzieś na dysku, gdzie gromadzę wszystkie fotografie.  Po jakimś czasie, przypadkiem i bez entuzjazmu wywołałem te – nieudane fotografie … to koniec tej historii tak powstały – Lampy we mgle …. cdn

 

wzgórze katedralne w Kielcach

Moje miasto nocą wygląda równie ciekawie. Sztuczne światło tworzy na budynkach niezwykłe kolory i nastroje. Na tym zdjęciu budynek plebanii i kancelarii parafii katedralnej w Kielcach. Zdjęcie robiłem aparatem Nikon D5100 w wyjątkowo zimny wieczór. Mimo tego, że mróz dawał się mocno we znaki było warto, bo spacer zaowocował kilkunastoma ciekawymi zdjęciami. Na pewno pokażę Ci najciekawsze miejsca w Kielcach w nocnej i zimowe szacie.