Blog

Mój blog. Odcinek 2 – granice wolności

Blog cz2

5 czerwca 2019

Nowi europosłowie instalują się powoli w centrum Europy, a nowi ministrowie w swoich urzędach, kolejne wydarzenie z okazji „wolnych wyborów” w Gdańsku, wielbiciele równości protestują, że w serialu o Czernobylu nie występują czarnoskórzy… tak minął dzień

a ja chciałem zatrzymać się nad wydarzeniem, które przemknęło nieco głównym mediom w Polsce. 17-letnia Holenderka Noa Pothoven poprosiła o eutanazję i została zabita. Dokonało się to w majestacie prawa, bo w Holandii jak pisze interia.pl eutanazja jest legalna dla osób od 12 roku życia – niewymagana jest do tego zgoda rodziny. Lekarze muszą potwierdzić, że pacjent kwalifikuje się do wykonania eutanazji i że jego cierpienie jest „nie do zniesienia, bez perspektywy poprawy” oraz że nie istnieją żadne alternatywne rozwiązania w jego sytuacji.
Powiecie o co to całe zamieszanie? Chciała, lekarze się zgodzili, rodzina nie protestowała…

Tuż przed śmiercią Noa zamieściła na Instagramie ostatni wpis, w którym wyjaśniła powody swojej decyzji. „Po latach walk, przegranych batalii, jestem wykończona. Prawie nic nie jem, nie piję. Postanowiłam odejść, bo nie jestem w stanie dłużej tego znieść” – napisała. „Nadal oddycham, ale już nie żyję” – dodała. Dziewczyna tłumaczyła, że jej decyzja nie jest spowodowana impulsem, ale głęboko przemyślana. Swoich przyjaciół poprosiła, aby nie próbowali jej namówić do zmiany decyzji. „Kochać, to pozwolić odejść” – zakończyła.

Media donoszą, że Noa w dzieciństwie została zgwałcona przez pedofila. Przez kilkanaście lat nikt nie potrafił pomóc jej wyjść z tej traumy. Zakończę zdaniem z utworu „Jedno Życie” Dobromira MAK Makowskiego – „Śpieszmy się kochać młodych ludzi, zanim samobójstwa nastolatków zaczną nam się nudzić…”

Europo dokąd zmierzasz???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *