Blog

Mój blog 33. Cisza w czasach zarazy. Dzień 4

Ktoś powiedział, że jeżeli nie masz nic do powiedzenia to milcz. Może słyszałeś też o trzech sitach Sokratesa. Przypomnę. Podobno zjawił się u niego znajomy, który chciał się podzielić informacją o przyjacielu filozofa. Jednak zanim zaczął mówić Sokrates zapytał, czy przesiał to co chce powiedzieć przez sito prawdy, sito dobra i zapytał, czy ta informacja jest mu potrzebna. Znajomy zamilkł. Zrobiła się cisza… Zapytasz dlaczego zebrało mnie na filozofię, czy przebywanie w domu daje się we znaki?

Chciałem opowiedzieć Ci o facecie, który mnie fascynuje. Dlaczego? Bo jego życie jest niewiarygodne.

Miał dobry zawód, pomysł na życie i kochał najpiękniejszą kobietę na świecie. Wydawało się, że czeka go wspaniała przyszłość. Ale zdarzyła się KATASTROFA. Dowiedział się, że kobieta którą kocha będzie miała dziecko z innym. Mało tego musi zająć się synem kobiety, bo ojciec chłopca nie może tego zrobić i wiesz co – On pokochał tego chłopca jak swoje dziecko… niewiarygodne… jak z  dobrej tureckiej telenoweli…

Może już się domyślasz, że chodzi mi o św. Józefa. To patron mężczyzn i dobrej śmierci (ciekawe zestawienie w czasach zarazy). W Biblii św. Józef nie zabiera głosu, milczy. Trwa w CISZY. Czy to znaczy, że nie miał nic ważnego do powiedzenia? Choć w Biblii nie używa słów to mówi bardzo dużo. Troszczy się o Jezusa i Miriam, pracuje ciężko by nie zabrakło chleba powszedniego i uczy, że niekiedy lepiej milczeć. Czy potrafisz tak jak Józef zamilknąć, gdy coś drażni, boli albo zachwyca? Niekiedy w ciszy jest więcej słów i emocji  niż w krzyku.

niekiedy cisza mówi najwięcej…

niekiedy cisza może nas uratować Ciebie i mnie

PS
Słyszałeś o schodach z Santa Fe

19 marca 2020

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *