krajobrazy,  makro

Ducks story

Dawno nie było wykładów MAF (Małej Akademii Fotografii) to dzisiaj kolejne słów kilka. Robiąc zdjęcia trzeba mieć cały czas szeroko otwarte oczy, nawet o czwartej nad ranem. Należy też być gotowym na to, że jeżeli planujmy efektowny wschód słońca, to pewnie przywieziemy fajne mgły albo pajęczyny. A jak się nastawimy na mgły to nam się jakiś ciekawy kurak trafi.

PS
To był wypad na wschód słońca, a wyszły kacze story.

 

It’s been a long time since LAP (Little Academy of Photography) lectures have been held today, a few more words. When taking pictures, you have to keep your eyes wide open, even at four in the morning. You also have to be ready for the fact that if we are planning a sunrise, we will probably bring cold fogs or cobwebs. And if we put on a fog, we find an interesting duck.

PS
It was an Eastern journey and the story was over.

Moja pasja do fotografii pojawiła się już w szkole podstawowej. Pierwszą kamerą była Smiena. Potem był Zenit 11 i pierwsze zdjęcia, na które zarobiłem pieniądze. Przed laty trzeba było dużo wysiłku, aby robić zdjęcia, bo mała fotograficzna ciemnia znajdowała się w łazience, a zdjęcia można było robić w nocy, gdy inni spali. Dziś fotografia nie wymaga tyle wysiłku, chyba że trzeba wstać w lecie po 3 nad ranem, aby iść na wschód słońca :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *